Kobieta przedsiębiorczaPieniądzeSukces finansowyWłasny bizneswolność finansowa

Mapa biznesu – gdzie jesteś w swoim biznesie?

Przez Kwiecień 30, 2015 4 komentarze

Czy chciałabyś mieć mapę rozwoju biznesu, dzięki której wiedziałabyś, na którym etapie biznesu jesteś?

Czy chciałabyś wiedzieć jakie błędy najłatwiej popełnić i jak ich uniknąć?

Co jest najbardziej ekscytującego na danym etapie i jak podnieść swoją motywacje na każdym z nich?

Dzisiaj zaczynamy krótką serię o etapach rozwoju biznesu.

Mapa rozwoju własnego biznesu składa się z czterech etapów:

  1. Etap Marzenia
  2. Etap Wyłaniania się
  3. Etap Ekspansji
  4. Etap Wpływu

Dzisiaj opowiem Ci o dwóch pierwszych.

Etap Marzenia

Etap Marzenia rozumie się samo przez się. Marzysz o własnym biznesie. Masz stałą pracę. Pracujesz dla kogoś. A może nie pracujesz, gdyż wychowujesz dzieci i chodzą Ci po głowie myśli o swojej firmie. A może by otworzyć swoją kwiaciarnię, a może sklep internetowy, a może zamienić swoją pasję do rozwoju osobistego w pracę coacha? Marzysz o możliwości decydowania o swoim czasie. Masz już dość tkwienia w strukturze organizacji, na którą nie masz wpływu. Nie chcesz już wykonywać poleceń szefa, na które w głębi ducha się nie zgadzasz. Zaczynasz szukać, czytać, szperać w Internecie. Może zapisujesz się na mój newsletter (-: Zaczynasz chodzić na spotkania networkingowe. Dostajesz zaproszenia z firm networkingowych. Zapisujesz się na szkolenia. Zaczynasz się rozwijać i obserwujesz innych, którzy już mają swoje biznesy. Rozmawiasz o założeniu biznesu z przyjaciółką. Przecież boisz się założyć coś sama. Z kimś raźniej i łatwiej. Przynajmniej tak Ci się wydaje. Co rusz pojawia się inny pomysł. Co rusz ktoś pojawia się z inną ideą, która cię kusi i wydaje się ekscytująca, ale Ty tak naprawdę marzysz o tym czymś, Twoim, co siedzi w głębi twojej duszy od dawna, może nawet od dziecka i tęsknisz za tym. Tęsknisz coraz bardziej.

Etap Wyłonienia

W końcu postanawiasz coś z tym zrobić. Zaczynasz coaching w tym temacie lub po prostu zbierasz się na odwagę i postanawiasz wystartować. Wchodzisz w Etap Wyłonienia. Może szukasz dofinansowania. Robisz analizę rynku, zapotrzebowania, lub po prostu rzucasz się z entuzjazmem w działanie. Na początku nie wiesz, czego nie wiesz. I to jest Ok. Nie wiesz kim jest twój idealny klient. Nie wiesz jak do niego dotrzeć. Rzucasz się na tworzenie strony internetowej i zastanawiasz się dlaczego nie masz jeszcze klientów. Przecież to, co robisz, to naprawdę fantastyczna rzecz. Oprócz tego masz swoje obawy i nie jesteś pewna, czy do tego się nadajesz. To nie jest łatwy etap. Dużo obaw, wątpliwości, ale z drugiej strony cały ocean entuzjazmu, który Cię niesie na fali.

Typowe błędy Etapu Wyłonienia:

Wiara w to, że jeśli tylko będziesz podążać za swoimi marzeniami, pieniądze spłyną na Ciebie z nieba.

Jesteś tak skoncentrowana na swojej wizji biznesu, że nie słyszysz prawdziwych potrzeb rynku.

Twoja wizja może być tak silna i tak mocno się z nią możesz utożsamiać, że każda krytyka czy wskazówka z zewnątrz rani Twoje ego. Przywiązujesz się do nazwy i logo firmy. Skupiasz się bardziej na identyfikacji wizualnej niż na kliencie.

Boisz się wyjść do ludzi i zaoferować swój produkt.

Remedium na błędy:

Zrób badanie wśród znajomych, na Facebooku. Dowiedz się, czego twoi potencjalni klienci najbardziej potrzebują.

Potrzebujesz obrać zarys kierunku. Ankieta potrzeb Twoich klientów pozwoli ci na ustalenie konkretnych kroków.

Zalety Etapu Wyłonienia:

Największą zaletą tego etapu jest przechodzenie przez niego. Co za jazda! Nie ma tu za wiele pieniędzy, ale jest dużo pasji, funu i ekscytacji!

Umiejętności, które trzeba na tym etapie posiąść:

Musisz nauczyć się koncentracji i konsekwentnego działania.

Musisz zacząć wybierać swoją niszę i idealnego klienta.

Musisz. Powiem więcej: M U S I S Z zacząć wychodzić do klienta i opowiadać o swojej usłudze/produkcie.

Musisz uczyć się networkingu, marketingu i sprzedaży.

Sukces na tym etapie osiągniesz wtedy kiedy:

Doświadczysz efektu roju pszczół. To znaczy, gdy mówisz o swojej usłudze, a ludzie sami zaczynają się do Ciebie dobijać, gdyż Twoja usługa/produkt jest dla nich rozwiązaniem ich problemów.

Niektórzy są na Etapie Wyłonienia rok, a niektórzy kilka lat. Wszystko zależy od Twojego zaangażowania w poszukiwania wewnętrzne czyli określenie tego, czego naprawdę ty pragniesz oraz zewnętrzne: stworzenie lub znalezienie takiej usługi produktu, która będzie miała wzięcie na rynku.

Oczywiście, na tym etapie, jeżeli prowadzisz usługi, nieustająco się doszkalasz i rozwijasz swoje umiejętności zawodowe.

Jak myślisz na jakim etapie jesteś? O dwóch kolejnych czyli Etapie Ekspansji i Wpływu opowiem Ci już w następnym poście.

Join the discussion 4 komentarze

  • Anna napisał(a):

    Napisała Pani „Zrób badanie wśród znajomych, na Facebooku. Dowiedz się, czego twoi potencjalni klienci najbardziej potrzebują.”, a co jeśli nie mamy tych znajomych na FB (tak, są tacy ludzie ;)) , albo gdy chcemy tworzyć czy sprzedawać jakiś konkretny, już wykonany przez nas produkt. Pytanie ich chyba nie wiele da, proszę o poprawienie mnie, bo może źle myślę: 1)pytanie ludzi ma sen, gdy nie wiemy co chcemy robić, a jedynie wiemy, że chcemy robić coś czego ludzie już teraz potrzebują (ale oni sami muszą wiedzieć, że czegoś potrzebują, a mam często wrażenie, że ludzie sami nie wiedzą czego chcą 🙂 To tak jak z historią o Fordzie i koniu – gdyby pytał ludzi czego potrzebują, to powiedzieliby, że szybszego konia, a nie samochodu. S. Jobs mówił, że on przeprowadza badanie rynku patrząc codziennie rano w lustro :). OK. wiem, że to są ludzie, którzy odnieśli duży sukces, ale nie mogę przecież zakładać, że ktoś nie powie tak kiedyś o mnie. Obaj nie pytali ludzi czego chcą.
    2) jeśli natomiast mam konkretny produkt, to o co powinnam ich pytać? Wydaje mi się z obserwacji marek, że ludzie często kupują rzeczy, nie dlatego, że ich potrzebują, tylko dlatego, że chcą je mieć, że marka daje im emocje, których łakną.
    Konkretny „problem”: ludzie często wybierają format A5 plannerów a ja uważam, że jest niewygodny (wygodniejszy do planowania jest moim zdaniem B5). Wiem, że powinnam im „dać” A5, ale to nie jest dla nich wygodne – moim zdaniem 🙂 Gdzie jest tu miejsce na intuicję, własne zdanie. Wiem, że klientów powinno się pytać, ale z drugiej strony to nasza firma. Mamy jej wizję, wiemy co chcemy robić… NIe wiem jak to godzić. Proszę o wskazówkę. Bardzo chciałabym wiedzieć co Pani o tym sądzi. I jeszcze jedno pytanie, gdzie znajdę informację o aktualnych szkoleniach? Anna

    • Celestyna D. Osiak napisał(a):

      Pani Anno, po pierwsze przepraszam, że tak długo zajęło mi odpowiadanie pani. Warto pamiętać o następującym trójkącie: pani jako dostawca usług czy produktu, rynek i produkt/usługa. Trzeba ludzi pytać, gdyż to oni kupują pani produkt/usługi. Trzeba ludzi słuchać i usłyszeć ich potrzeby. Pani wizja jest ważna, ale często okazuje się, że to właśnie w biznesie zawodzi nasza wizja, która nie do końca jest zgodna z potrzebami ludzi. Nie mówię, że tak jest u pani. Warto to po prostu sprawdzić. Może warto zainwestować i sprzedać produkty w mniejszej cenie albo w ogóle je podarować w zamian za informację zwrotną i zweryfikować pani wizję z tym co potrzebują ludzie. Ludzie kupują przez emocje to prawda, ale tez kupują, gdyż dany produkt daje im rozwiązanie ich problemów. Jakie rozwiązania daje pani produkt?

  • Ola napisał(a):

    Przerażają mnie wszystkie treści ze słowem „MUSISZ” 😉 Ale pewnie jest mocniejsze od „powinieneś to i to, jeśli chcesz tego lub tamtego” 🙂
    Poza tym – bardzo wartościowy wpis, dziękuję!

Dodaj komentarz